• Wpisów:1702
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:19
  • Licznik odwiedzin:36 777 / 1968 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Zostałam nominowana przez: http://anica15.pinger.pl/*

Zasady: Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla bloggerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która cię nominowała) oraz zadajesz im 11 pytań.

Pytania, które dostałam i odpowiedzi:
1. Jak masz na imię? ~ Weronika [Nika]
2. Masz jakieś zainteresowania? ~ sport, muzyka
3. Ulubiony film? ~ "Trzy metry nad niebem", "Tylko Ciebie chcę", "Titanic" ♥
4. Na co zwracasz uwagę w ludziach? ~ charakter
5. Co cię śmieszy? ~ moja własna głupota
6. Twoje największe marzenie? ~ spotkać 'Tego Jedynego' i zamieszkać w Barcelonie ♥
7. Gdzie chciałbyś/abyś teraz być? ~ na Teneryfie *o*
8. Na co najbardziej czekasz? ~ na wakacje *.*
9. Lubisz samotność? ~ zależy od nastroju
10. Czego nie znosisz? ~ ludzi, którzy nie mają własnego zdania, kierują się zdaniem innych...
11. Co robisz zaraz po tym jak wstaniesz? ~ szukam telefonu i sprawdzam godzinę

Pytania do Was:
1. Od jak dawna na pinger.pl?
2. Co skłoniło Cię do założenia tego mini-bloga?
3. Największe marzenie?
4. Ostatnio przeczytana przez Ciebie książka?
5. Masz rodzeństwo?
6. Ulubiona piosenka?
7. Jakie są Twoje zainteresowania?
8. Ulubiony blogger?
9. Ile masz lat?
10. Co lubisz robić w wolnym czasie?
11. 3 rzeczy, które musisz robić każdego dnia?

Nominuję:
http://dziabooong.pinger.pl/
http://rollincat.pinger.pl/
http://yourstyle.pinger.pl/
http://fashionoxyd.pinger.pl/
http://flyaway.pinger.pl/
http://niezapowiedziana.pinger.pl/
http://nikaa1510.pinger.pl/
http://execise.xd.pinger.pl/
http://julecka.xdd.pinger.pl/
http://hayleyriddle.pinger.pl/
http://oleczkowo.pinger.pl/

*PS: WIĘCEJ NOMINACJI DO 'LIEBSTER BLOG AWARD' NIE PRZYJMUJĘ! TO BYŁA PIERWSZA I OSTATNIA!*
 

 
*Cześć misiaki! ♥* Kto tak, jak ja ma ferie i leniuchuje przez 2 tygodnie? (No w sumie to już przez półtora tygodnia... Za szybko ten czas leci! ;/)

Nie mam pomysłu na notkę, ale skoro już weszłam, to coś napiszę. Hmmm... zacznę może od takiego testu, który przez przypadek wpadł mi "w ręce". *Jest to test na depresję. - Skala depresji Becka.* *http://www.cpp.info.pl/index.php?go=beck1* możecie go rozwiązać. Mnie ostatnio wyszło 43 punkty... oO No i "muszę skonsultować się z psychiatrą, potrzebuję rozpoczęcia leczenia farmakologicznego i mój stan stanowi dla mnie istotne zagrożenie.* hahahahah xdd Tak, jasne... <lol2>

Ech... Jutro walentynki, nie? Macie jakieś plany na ten dzień? Jak go spędzicie? Bo ja jak sądzę w domu... Zaproszę chyba przyjaciółki i zrobimy sobie takie babskie popołudnie, bo nic innego mi do głowy nie przychodzi. Sebastian pojechał do Niemców i tak jakoś dziwnie... Nie żeby coś między Nami ten tego, ale... tęsknię za tym idiotą po prostu . Dobra, bo piszę już od rzeczy... Do następnej notki, kochani! ♥♥♥


PS. Czyta ktoś z Was może opowiadanie: *http://tlumaczenie-danger.blogspot.com/* ?? Jeśli nie, to je gorąco polecam! Takiego Justina jak w tym opowiadaniu to ja też bym chciała poznać. *o*


PS2. Zapraszam Was też na mojego bloga: *http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com/* zbliżamy się już powoli do końca historii Amelii i Alana, oraz ich przyjaciół. ;c *Jutro pojawi się 27 rozdział!*
*Jeśli ktoś z Was chciałby być informowany o nowych rozdziałach to możecie się "zapisać". Wystarczy zostawić komentarz z 'namiarami' w zakładce "Informuję..."*


PS3. JUSTIN BIEBER W POLSCE! <jupi> Beliebers w końcu się doczekały tego momentu! 25.03.2013, Łódź, Atlas Arena! ♥
+ Cieszę się, że nareszcie odwiedza Polskę, która była nawet mianowana Narnią

Ech... dobra, kończę! Bo do jutra będę to pisać. <lol2> Papapapapa ;******

*Emma Stone i Andrew Garfield ♥* - tak na koniec ;*
  • awatar AnitkaMalutka21: Super! Właśnie wygrałam bilet na koncert Justina Bibera! >> BiletyDarmowe.pl <<
  • awatar marmoladowa†marmolada: walentynki z przyjaciółmi to zawsze dobry pomysł:) +wbij ;3 jeśli ci sie spodoba zapraszam do obserwowania :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

saaalvame
 
anica15
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

anica15
 
saaalvame
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wiem, rzadko tutaj piszę - *przepraszam*. Obiecuję się poprawić.

Dzisiaj moje urodziny, więc zrobiłam sobie wolne od szkoły. Zaraz zabieram się za robienie porządków. Mój plan wygląda tak: najpierw sprzątam w szafie (bo już mi się wszystkie ubrania wysypują z niej, więc przy okazji je poukładam), później pościeram kurze, poodkurzam... i jeszcze teraz mi się przypomniało, że muszę posprzątać w łazience. Pracowity ten dzień będzie - nawet bardzo. xD

O północy - dokładnie - dostałam SMS'a z życzeniami od Oli ♥ (dziękuję jeszcze raz kochana ;***) jak je rano czytałam to prawie się *popłakałam*.

No, a później wchodzę na GG, a tam życzenia od Sebastiana. ♥ + link do...
i jeszcze dopisek: *"Rozmawiałem z Nim i specjalnie dla Ciebie to zaśpiewał. <lol2>"* Oboje dobrze wiemy, że to nieprawda, ale liczy się gest.

Okej, ja się na razie żegnam... Może jeszcze wpadnę później z jakimiś opisami. Do napisania! ;***
 

 
NARESZCIE JESTEM! Ale i tak wiem, że nikt nie tęsknił. Nie było mnie tutaj AŻ 16 dni. ;ooo MEEEGA DŁUUUGO, ale tak wyszło... Zalatana taka jestem, że już wysiadam. -,-

Też zauważyliście to, że nauczyciele *cały!* rok szkolny się opier*alają, a jak przyjdzie wystawianie ocen to im się "nagle" przypomina, że trzeba zacząć pytać, robić kartkówki, sprawdziany?! Ja się ku*wa pytam: CO TO JEST?!
No i dzięki temu właśnie będę mieć takie oceny, jakie będę mieć. Soo sweet. </3

Ale nie ważne... Taka mała dygresja, bo jestem wkurzona! xdd
__________________________________________________

Teraz może kilka opisów i jakieś obrazki...?

• *Łatwo powiedzieć 'zapomnij.' Nie da się. Bo w sercu i głowie zawsze zostanie to ile On łyżeczek cukru daje do herbaty, a ile do kawy. Jak pachnie. Jego miny, gdy jest zły. Jego fochy. Jego żarty i poważne rozmowy z Nim. Na zawsze zostanie też echo barwy Jego głosu. Tego wymazać się nie da.*

• *Nie powiem nic, schowamy się, sami niczego od Was nie chcemy, siebie mamy. Będziemy cicho i nas nie usłyszą - ludzie, dla których nieważna jest miłość. Nic nie powiemy, dla siebie idealni, Nasze niebo znajdziemy.*

• *Wiem, że nawet po długim czasie wcale nie będziesz mi taki obojętny jak każdemu się wydaje. Wiem też, że widząc Cię emocje wrócą, że kiedy na dole ekranu pojawi się wiadomość z Twoim imieniem, ciśnienie ewidentnie mi podskoczy.*


• *Kocham się topić w Twojej ulubionej bluzie. ♥*

• *I tak patrzył na mnie szczerze całe dwie i pół sekundy. Ta chwila mimo, że krótka, była dla mnie istnym rajem...*

• *Piękność Twoich oczu jest nie do zniesienia. ♥*


* * * * * * * * * * * * * *


*HuczuHucz - mistrz! ♥♥♥*


__________________________________________________

Teraz taka mała "reklama" Wiecie już o tym od dawna, ale ja tylko się przypominam. xdd
*http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com/* - zapraszam WSZYSTKICH, którzy lubią opowiadania o miłości (bo głównie o tym to właśnie jest) *jeśli już wejdziecie to - proszę - zostawcie po sobie mały ślad... + mogę informować Was na pingerze o nowych rozdziałach, ale musicie zostawić adres w zakładce "Informuję..." *

No, a teraz jakaś nutka *.* Jak na to wpadłam na yt to po prostu się zakochałam! Chłopak ma świetny głos, a jego covery niekiedy są lepsze od oryginału! ♥ Tutaj macie piosenkę Rihann'y - Diamond właśnie w wykonaniu *Mike'a Hough'a* ♥


Dużo było dzisiaj obrazków, no ale... Nie miałam jakiegoś specjalnego pomysłu na tą notkę, więc.

Jeszcze na koniec gif, który wpadł mi ostatnio w oko.
 

 
*Ech... jak mnie dawno nie było. oO - Ostatnio w Sylwestra. * No, ale te wszystkie wydarzenia ostatnich dni mnie do tego zmusiły. ;c

*Jak przywitaliście Nowy Rok? W domu, z rodziną, ze znajomymi? Ja... - Sylwester "z dwójką" + rozmowa z Sebą na Skype. ♥* (gadaliśmy od 2:15 do 3:30... Ale uwielbiam z Nim rozmawiać jak jest "lekko" wstawiony <lol2> Śpiewał mi "Ona tańczy dla mnie" i takie tam inne... )

Niedawno wróciłam z imprezy urodzinowej u Madzikka ♥ Boże... Jak ten czas leci - pamiętam jakby to było wczoraj jej 15 urodziny. Kto by pomyślał, że to już rok minął i dziś świętowałyśmy jej *sweet sixteen*. Już za 20 dni ja też będę obchodzić urodziny... Jakoś sobie siebie nie wyobrażam jako szesnastolatkę. oO Zauważam, że im jestem starsza tym bardziej dziecinnie się zachowuję, ale może to tylko moje chore urojenia? Nie ważne. W każdym razie ja i 16 lat to jakoś mi nie współgra, no ale...

`Hmmm... Teraz może kilka obrazków i opisów.

*Odsłoń dla mnie chmury, spraw aby nie padało - chcę zobaczyć słońce.*

*Najcudowniejsi mężczyźni, to Ci, którzy nawet pijani pozostają zakochanymi w Nas dżentelmenami. ♥*


*Są sprawy, których sama sobie nie wybaczam, więc nie proś żebym zapomniała o Twoich błędach...*

*Ciągle słyszymy od rodziców, od starszego rodzeństwa, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem, jest to, że śnieg znikł, a dla nas? Dla nas. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości, zawód na przyjaciołach, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie. Przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.* moim problemem na chwilę obecną jest to, że nie mogę skończyć pisać rozdziału do opowiadania! <wnerw>


*Boooże! Ja chcę takie włosy, urodę i figurę jak ta dziewczyna!!! ♥_____♥* Śliczna jest! *-*


*Oooo... I jeszcze taki MEEEGA mrrrraśny PAN ♥♥♥ + chcę takiego na własność hihihi xdd*


Dobraa... Na koniec taka fajna pioseneczka i... *Żegnam się z Wami! *

*Miłej nocki skarby! Niech Wam się przyśni coś mega miłego. No i... Do jutra! *
  • awatar ~weronika~: fajne wpisy ;)
  • awatar Masłoo♥: hihih, jednak mi sie udało :* Nie martw się, ja siebie też nie widzę w roli 'prawie dorosłej' szesnastolatki O.o ale... jakoś to będzie + ja też chcę takiego pana <3 *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*HEEEJ kochani! *

Zacznijmy może od życzeń, bo reszty to Wam się raczej nie będzie chciało czytać...

A więc:
"W Nowym Roku życzę Wam: 12 miesięcy zdrowia, 53 tygodni szczęścia, 8760 godzin miłości, 526600 minut pogody ducha i 31536000 sekund wspaniałej zabawy!" ---> to takie internetowe...
A teraz takie prosto z serducha :
*`2013 rok - do jego rozpoczęcia [w momencie pisania tej notki] zostało 20 minut, więc życzę Wam hucznego powitania Nowego Roku! Życzę Wam też megaa dużo wytrwałości w dążeniu do postawionych sobie celów. Niech w tym roku nie dopada Was ŻADNA choroba - bądźcie zdrowi, bo to jest najważniejsze. Jeśli będzie zdrowie, to będzie też szczęście. Życzę Wam również, żebyście mieli przy sobie zawsze osobę, którą będziecie kochać całym serduszkiem, i która będzie kochać Was. No i... niech ten rok będzie lepszy niż miniony! ♥`*


*A teraz może "małe" podsumowanie tego jak ja postrzegam 2012 rok. *
Zacznijmy od tego, że w tym roku megaa dużo się w moim życiu zmieniło. Począwszy od stycznia, kiedy 'zyskałam' osobę, której teraz 'nie oddam' i baaardzo dziękuję Bogu, że postawił ją na mojej drodze. ♥ Poprzez zajebiste wakacje, na których wydarzyło się dużo ciekawych rzeczy, których nigdy nie zapomnę. No i kończąc na... 28.12. godz. 18:10 - śmierć mojej kochanej babci... ;c
+ moje kochanee sny! ♥ np. FIOLETOWE BOKSERKI!!! <hahaha>

2012 rok był moim zdaniem pozytywny [zdarzały się małe 'zgrzyty', jak zawsze, no ale...]. Ale myślę, że 2013 będzie jeszcze lepszym rokiem.

A teraz mykam...*BAAAAJ! *

+ *Sylwester "z dwójką" i Maryla Rodowicz tańcząca:
 

 
*Jak w tytule. *
Pogrzeb jest dopiero w środę o 140... ;c Od dzisiaj zaczęliśmy odmawiać różaniec. Dzisiaj to była tragedia - bitą godzinę przepłakałam. Gdyby nie to, że miałam Gabrysia na kolanach i obok siebie Kamila to chyba bym stamtąd wybiegła - dosłownie. ;c *Dobrze jest mieć taką kochaną rodzinkę. ♥ Teraz to sobie nie wyobrażam życia bez nich...* Szkoda, że do zrozumienia tego potrzebowałam śmierci babci.


W środę nie idę do szkoły i w czwartek chyba też - będę musiała się trochę "pozbierać" po pogrzebie i w ogóle... A w piątek? W piątek się zobaczy, ale musiałabym chyba iść, bo piszę sprawdzian z fizyki. -,- Ale to się jeszcze zobaczy...

*A jeszcze w czwartek w nocy mi się śniła... Wróciła do domu, weszła do swojego pokoju i prześcigała mnie jak zwykle, gdy kładłam się na jej łóżku. Pamiętam dokładnie jej słowa z tego snu: "A co ty tu robisz? Zmykaj stąd. Ja tu się mam kłaść i spać."* A jak rano się obudziłam to miałam jeszcze nadzieję, że babcia z tego wyjdzie, że jeszcze tak mi powie, że wróci do domu... Ale wszystko to legło w gruzach po tym jednym, cholernym telefonie i słowach: "może w każdej chwili umrzeć" - ciągle dźwięczą mi te słowa w uszach, ciągle je słyszę... *A później obraz rodziców, wchodzących do domu z grobowymi minami - nie musieli nic mówić, od razu wiedziałam co się stało... Zapytałam tylko: "O której?", a jak usłyszałam: "18:10." to świat mi się zawalił... Wybuchnęłam płaczem i siedziałam w kącie dobre pół godziny - nie mogłam się uspokoić. *


*Gdybym wtedy wiedziała, że widzę Cię po raz ostatni, na pewno przypatrzyłabym Ci się dokładniej niż zawsze. Gdybym wtedy wiedziała, że ostatni raz Cię słyszę, wsłuchałabym się w dźwięk Twego głosu. Gdybym wtedy wiedziała... Powiedziałabym Ci więcej. Powiedziałabym Ci, że Cię bardzo kocham, i że będzie mi cholernie smutno, gdy odejdziesz.* ---> adekwatne do tego, co czuję...

*"Musisz uwierzyć, że teraz jest jej na pewno lepiej, nie musi cierpieć... i na pewno nad Tobą czuwa..." ♥ ---> Aniu, te słowa ogromnie dużo dla mnie znaczą, dziękuję kochana *

a ta piosenka... dla mojej najukochańszej babci ♥ - bardzo, żałuję, że nie zdążyłam jej powiedzieć jak baardzo ją kocham... ;c

*"...niech dobry Bóg zawsze Cię za rękę trzyma..."*

+ a teraz bardziej pozytywna wiadomośc - jutro ok. 21:30 rozdział 10 na *http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com/ - ZAPRASZAM!*
  • awatar Nikaa. ;*: @Masłoo♥: wiem, wiem... i właśnie dlatego jeszcze się jakoś trzymam, choć to jest cholernie trudne ;c
  • awatar Masłoo♥: Kochanie, zobaczysz, z czasem wszystko się ułoży. Tak jak powiedziałaś- masz rodzinę no i *nas*! Nie zapominaj o tym. I wiesz na jaki numer masz dzwonić jak coś jest nie tak ;*.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

...

*Siema!* Uszło ze mnie całe życie. Cała energia... Było źle, ale...
Nie życzę Wam NIGDY odebrać telefonu ze szpitala i usłyszeć słów: *"...może w każdej chwili umrzeć..."*.

Rodzice pojechali właśnie do szpitala, a ja z kuzynem siedzę w domu... Ale nie mogę sobie w ogóle miejsca znaleźć. Nosi mnie cholernie... Mam nadzieję, że nie stanie się najgorsze, bo... A zresztą. Trzeba myśleć pozytywnie. (chociaż jest trudno)

Wczoraj babcia dostała strasznie wysokiej gorączki (prawie 40 stopni), a dziś jak mama rano dzwoniła do lekarza to jej powiedział, że ta gorączka jest od *mózgu!* a zbicie jej jest *niemożliwe!*

Dobra, dość! Pozytywne myślenie! : )

*Przepraszam, ale musiałam to gdzieś napisać... A Was - stosunkowo - nie znam, a czasami lepiej jest się "zwierzyć" obcym, prawda?*


*+ dzisiaj o 20:20 (automatycznie) doda się 9 rozdział na: http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com/ - zapraszam!*
 

 
*Czeeelo! * Ja tak na szybko, bo właśnie siadamy przy choince i będziemy śpiewać kolędy ♥
Kolacja jakoś minęła, ale dzielenie się opłatkiem to była *porażka!* Wszyscy - dosłownie - płakaliśmy... A dlaczego? Bo nie było z Nami najważniejszej dla nas osoby - *babci* ♥ Jest w szpitalu, a my zachowywaliśmy się jakby jej już w ogóle nie było z Nami na ziemi *(oby się to nie stało!)*
No ale...


No... a teraz taka bardziej oficjalna część tej notki. Nie jestem dobra w składaniu życzeń, ale może jakoś sobie poradzę.
*Przede wszystkim życzę Wam: Wesołych i spokojnych świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku, no i udanego Sylwestra!* A tak poza tym to... Zdrowia, szczęścia, pomyślności, radości z każdego dnia i każdej rzeczy, która nas spotyka/otacza, bo w Naszym życiu *wszystko dzieje się po COŚ, a My musimy dojść do tego po co...* Ale filozofią pojechałam oO No ale trudno - wybaczcie. Ok, spadam już, bo mnie wołają... A potem idziemy na pasterkę ♥

Aha... *Jaka u Was pogoda? Macie śnieg, bo u mnie to go za wiele nie ma ;c? No i... Dostaliście jakieś ciekawe prezenty?*

*Paaaa! *

PS. nowy rozdział na: http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com/ - ZAPRASZAM! ;*
 

 

:)

*Właśnie w takich chwilach, chwilach smutku zdajesz sobie sprawę jak bardzo brakuje Ci drugiej osoby. Osoby, którą kochasz, a która nie może być teraz przy Tobie. Dążysz do niej myślami, wołasz, aby była z Tobą, ale wiesz, że to teraz niemożliwe. A Ty musisz się z tym pogodzić, przetrwać te chwile, bo wiesz, że skoro teraz jest źle to jutro będzie lepiej. Bo przecież nie można ciągle cierpieć. W końcu nadchodzi ulga w cierpieniu. Kiedyś to się skończy. Może nie teraz, nie dziś, nie jutro, ale kiedyś na pewno.*


*Czeeeeeść!* Sobota się skończyła... Dzień porządków i pierwszy dzień pełnych przygotowań do Wigilii - udany! Jutro jeszcze muszę udekorować swój pokój - miałam zrobić to dzisiaj, ale nie zdążyłam. oO

Oglądam świąteczne wydanie "Bitwy na głosy"! Hahah xdd I ogólnie wprowadzam się w megaa świąteczny nastrój *_____*

Miałam pisać taką bardziej "przemyśleniową" notkę, ale straciłam natchnienie -,- Może jutro coś takiego naskrobię.

*Na następne święta jadę do Nowego Jorku, by Kevin nie był sam!* ----> kto jedzie ze mną?!

*"W święta nie chodzi o pre­zen­ty, lecz o blis­kość dru­giego człowieka."* ♥

*Taaak, to prawda... Zima/święta to najpiękniejszy czas w roku... ♥*

Ech... A jak u Was wyglądają przygotowania do świąt? Wszystko już gotowe? *U mnie już prawie. * Jutro jeszcze będziemy z mamą coś pichcić, a wieczorem już zjeżdża się rodzinka.

*Hmmm...* Wy też macie jakiś zapach, który przypomina Wam o Bożym Narodzeniu? Dla mnie takim zapachem bez konkurencyjnie jest zapach mandarynek i goździków ♥ Zawsze jak poczuję ten zapach przypominają mi się święta - nawet jeśli poczuję to w środku lata.
*_____________*

Dobraaa... Macie jeszcze taką fajną (starą) nutkę świąteczną i spadaaaam.

*Uciekaaaam!* Do... jutra? Może znajdę chwilę, żeby coś napisać jutro.
*Baaaaaaaaj! *
 

 
Pod­czas składa­nia życzeń świątecznych:
- Sa­mych suk­cesów w szko­le. - po­wie­działa bab­cia.
- Sa­mych wy­sokich ocen. - do­dała ciot­ka.
- I wszystkiego czego sobie życzysz. - wyszeptała mama. W tym momencie jej oczy zaszły łzami.
- Jego, Jego sobie życzę... Jego uśmiechu, tego jak na mnie patrzył. Chcę mieć Go tylko dla siebie. Wiem, że jestem samolubna, ale czy nie mam prawa być szczęśliwa? - zapytało serce. Otarłam łzy ukradkiem i ze sztucznym uśmiechem na twarzy usiadłam do stołu.

*Święta - czas, w którym naj­bar­dziej wi­dać samotność drugiego człowieka...*

*Budzisz się ra­no, wyglądasz za ok­no i widzisz, że pa­da śnieg, od ra­zu czu­jesz ma­gię te­go cza­su, magię świątecznego czasu.*
 

 
*Helloooo! *

21.12.2012 r. - *I gdzie ten koniec świata?!*

Ale nie o tym chciałam... *Boże Narodzenie* ♥ już tuż, tuż...

*piękna choinka...*

u mnie w tym roku nie będzie choinki... ;< mama zadecydowała, że skoro babcia spędza święta w szpitalu, to my nie będziemy stroić choinki... - znaczy takiej ogromnej - zostajemy z malutką choineczką, w sumie dobre i to

Ale za to wymyśliłam jak sobie udekoruję pokój - i już jutro to będę tworzyć, ale najpierw porządki...
♥________________________♥

A tak w ogóle to... *Mieliśmy dziś klasową Wigilię* Jak wychowawczyni składała nam życzenia to się mega wzruszyłam *________* No kurde, *BĘDĘ TĘSKNIĆ ZA TĄ POZYTYWNIE WALNIĘTĄ 3B!* ♥ ostatnie 6 miesięcy z nimi

Dobra, dość! Święta już za 2 dni, trzeba się cieszyć! Choć nie mam za bardzo powodu, bo święta bez babci - znaczy takie, kiedy jej nie będzie z nami w domu... Nie wyobrażam sobie tego.
Ech... Ale ok. Kończę tą notkę, bo Was na śmierć zanudzę... Do kiedyś tam! *Paaaaaa *

*+ słucham świątecznych piosenek ♥*
 

 
*Cześć kochani! *
Niedziela sobie leci, a ja się nudzę - jak cholera! Nie wiem w ogóle co robić. Plan mam dopiero na wieczór = *gorąca herbata, ciastka/czekolada i jakiś 'płaczliwy' film, lub dobra książka - w łóżku* - mam nadzieję, że wypali.


*Boooli mnie nadgarstek!* Nie ma to jak wejść do domu ze śniegiem pod butami i poślizgnąć się na podłodze w korytarzu i się wyje*ać. Tylko ja tak mogę. <lol2>
Ale URODZINKI u *Dominisi* ♥ były baaaardzo udane. Następna impreza na początku stycznia u Madzi, a potem pod koniec stycznia u mnie. *___* Ale jeszcze w między czasie Sylwester! Jeszcze nie wiemy, gdzie go spędzamy, no ale...
*Zakochałam się! Dosłownie! ♥ Uwielbiam głos Adele i jej piosenki. ♥*

Hahahahah xdd przypomniał mi się tekst dwóch największych wariatek, które się ze wszystkiego śmiały
(Wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi ;>
*Włącz "Ona tu jest".
- To się nazywa "Ja uwielbiam ją".
~ Nieprawda, bo "Ona tańczy dla mnie". *loooool <lol2>* I te sweet focie oO *O mamciu!* hahah xdd

Oooo... Mam jeszcze jedną piosenkę. Smutna, ale śliczna... A dziewczyna ma zajebisty głos. ♥

Ściągnęłam sobie nowe piosenki na telefon, bo już nie było czego słuchać... Jeszcze zaraz jakieś obrazki, żeby było co ustawiać na tapetę i będzie *git majonez*

A TERAZ KILKA OPISÓW I OBRAZKÓW

*Piję kawę, palę szlugi. I czasami po prostu żyję. Poza tym staram się ogarnąć to coraz bardziej pojebane człowieczeństwo.*


*Przyjdzie czas kiedy to jemu będzie zależeć, a ja będę miała to w dupie.*


*Czasem przychodzi taki wieczór, gdy siedzisz całkiem sam, słuchając muzyki, łzy spływają Ci z oczu. Nie wiesz dlaczego i po co, ale w głębi duszy czujesz, że kieruje tym jakieś uczucie, którego nie potrafisz wyrazić słowami.*


*Jaaaakie ma śliczneee oczęta... ♥*


Dobra, spadam już... Mam ochotę na kąpiel. Hahah xdd Tsaaa... 14:20, a ja pójdę się kąpać <lol2> Ale muszę się odprężyć.

*Baaaaj! *

*Aaaaaaaaaaaa!* Zapomniałabym... Dodałam dzisiaj 5 rozdział na: *http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com/* więc serdecznie Was zapraszam!

*sorry* nigdy nie zastąpi *przepraszam*!!!
 

saaalvame
 
anica15
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
*Sieeeeeeeeeema ludkowie! *

Przeżyłam *ostatni* dzień próbnych testów. Nareszcie koniec! Nie żeby coś, ale mój mózg potrzebuje regeneracji po takim wysiłku.

*Angielski - podstawowy.* Tragicznie nie było, nawet powiem Wam, że dość proste to było. + Uwielbiam naszego dyrektora! Jak pisaliśmy (bo pisaliśmy w klasach) to on sobie wyszedł ze 2 razy, więc... Wtedy to wszyscy: *"Ej, co masz w 1?!"* czy coś...

*Angielski - rozszerzony.* Trochę trudniejsze, ale tragedii nie było. Najgorszy email <lol2> Mam 52 słowa! *Fuck yeah!* Hahaha xdd Tym razem dyro sobie nie wyszedł, ale to i tak by nic nie dało w sumie.

Uff... cieszę się, że już po tych testach! *Teraz "wolność" od jakichkolwiek testów do kwietnia!*

Teraz to pewnie pójdę coś zjeść, ogarnąć się trochę i lecę na KSM. *Dzisiaj rozmawiamy z księdzem Wojtkiem o samobójstwach, więc... trzeba być.* Nie no... tak serio to muszę iść, bo w tamtym tygodniu nie byłam.

*Tych lekcji życia nie uczą żadne szkoły, zasady wbite do głowy, charakter wzorowy. Żaden nauczyciel nie da Ci na to papieru, bądź człowiekiem dla człowieka, szacunkiem się kieruj.*

+ ogłaszam, że na meine blogu: *http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com* pojawi się dziś 4 rozdział! myślę, że ok. 210 będzie (może być wcześniej, lub później... jeszcze zobaczę)

*No... to ja spadam, do następnej notki skarby moje! *

*jeszcze na koniec macie takich słoooodziaków ♥*

PS. ostatnio mam fazę na tą piosenkę ---->
+ mój ulubiony cytat: *"...byliśmy dzieciakami z dorosłymi problemami..." ♥*

Ale dobra, spadam już... Hahah xdd
 

 
*Czeeeeeeść misiaki! *
Kolejny dzień testów minął. Już myślałam, że mi się mózg zlasuje na tej matematyce - dosłownie! *Tragedia!*

*Fizyka + chemia + geografia + biologia = eeeee...?* Tsaaa... Najprostsze pytania z tej "cudownej czwórki" były z geografii... *|`Aniu kłócimy się o dolinę jak będzie źle! <lol2>`|* Poza geografią to... wszystko praktycznie strzelałam! oO Totalna porażka!

*Matematyka? Next question, please...* Jak przeczytałam 11 zadanie to moja reakcja była: "What The F*ck?!" (i nie tylko moja...) No błagam, zadanie, które brzmiało: *"Dla grupy 37 zawodników, liczących kobiety i mężczyzn wynajęto 15 pokoi. Kobiety zamieszkały w pokojach dwuosobowych, a mężczyźni - trzyosobowych. Oblicz ile wynajęto pokoi dwuosobowych, a ile - trzyosobowych, wiedząc, że w każdym pokoju wszystkie miejsca były zajęte."* No bez jaj... Głowiłam się chyba z pół godziny nad tym, a okazało się, że nawet takie trudne nie było - równaniem trzeba było to rozwiązać. *10 min przed końcem egzaminu mnie olśniło... *

Ale poza tym to... wydaje mi się, że nawet dobrze mi poszło Najlepsze jest to, że z historii i WOS-u wyliczyłam zaledwie 8 punktów oO Z polskiego jest duuuużo lepiej, więc...

Ech... A jutro piszemy angielski: podstawowy i rozszerzony - mam nadzieję, że będzie prosty, bo się chyba załamię... Dla mnie najgorsze będzie wypracowanie.

*Nuuuudzi mi się. -,-* Słucham sobie *TMH ♥* i nie wiem kompletnie co mam robić... Jak wróciłam do domu to pierwsze co zrobiłam to zjadłam sobie tosty <mniam>, a potem czytałam książkę: *"trzymając śmierć za rękę"* świetne to jest! Polecam Wam serdecznie.

Gdybym wiedziała czego się na jutro na egzamin uczyć to bym się pouczyła, ale nie wiem, więc nie mam natchnienia... *Co będzie to będzie. *

Dobra, kończę... Jutro napiszę jak było na angielskim. *Baaaaaj! *

*A co będzie, gdy za 10 lat wpadniemy na siebie przypadkiem? Będziemy mądrzejsi, bogatsi w doświadczenia... A co będzie jeśli uczucia ze szczenięcych lat powrócą? Ja wiem co wtedy będzie. Rzucimy wszystko w pizdu i razem uciekniemy tam, gdzie nikt nas nie znajdzie. A potem najprawdopodobniej znowu odejdziemy od siebie bez słowa wyjaśnień. Tylko tym razem już nie będziemy mieli do czego wrócić.*


*PS. Postaram się dzisiaj dodać kolejny rozdział na bloga: http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com . Co prawda miałam dodawać rozdziały tylko w weekendy, ale mam teraz więcej wolnego czasu (co nie oznacza, że zawsze tak będzie - ten tydzień jest wyjątkowy). Jeśli jest ktoś zainteresowany to zapraszam! *
 

 
*Heeeelooooł everybody! *
Humorek dopisuje - aż dziwne, bo to w końcu pierwszy dzień testów próbnych... *So sad ;c* Ale źle nie jest...

*Historia + WOS = porażka!* Co to do cholery jasnej miało być?! Dostałam test, zakodowałam, otwieram pierwszą stronę, czytam zadanie 1. i co? I sobie myślę: *"Jestem w czarnej dupie. Jak ja to napiszę chociaż na 50% to będę ze szczęścia skakać!"* - dosłownie tak sobie pomyślałam, no ale ok, trzeba jakoś napisać... Piszę, piszę, skończyłam i okazało się, że... mam jeszcze 15 min oO Skończyłam przed czasem! *Yeah! *

*45 minut przerwy... i znowu na salę. *

*Tym razem polski...* Było o niebo lepiej! Poważnie! Na ten test mieliśmy 90 min, a ja skończyłam po 60 Rozwiązałam test, napisałam rozprawkę (jeszcze się zapędziłam i za dużo napisałam, miejsca mi już pod koniec brakowało, bo byłam święcie przekonana, że jeszcze jedna strona, a tu dupa - BRUDNOPIS!) i siedziałam jak `trusia` i się nudziłam, bo nie można było wyjść, bo - jak to powiedział dyro - "Przeszkadzamy innym, kiedy wychodzimy."

Także dzień 1. zaliczony, co przyniesie dzień 2. zobaczymy. Jutro o 90 - fizyka + chemia + geografia + biologia, a o 10:45 - matematyka. *Oh God!* Napiszecie to za mnie?! Ech... Tak, wiem nie napiszecie, trudno jakoś dam radę.

Jutro napiszę jak mi poszło.

*TRUE! ;C*

*"Coraz częściej mam momenty bezsilności, totalnej bezsilności... Jedyne na co mam wtedy ochotę to usiąść w kącie z kolanami pod brodą i płakać, tak po prostu, bez skrupułów, bez wstydu..."*


*No to w takim razie... Do jutra kochani! I trzymajcie kciuki za mnie i wszystkich gimnazjalistów piszących próbne testy w tym tygodniu! ... Papapa *
 

 
*"Nie chcę już żyć, bo co to za życie...", "Moje życie jest do dupy, najlepiej gdybym się w ogóle nie urodziła." ---> macie czasami takie myśli? Na pewno, nawet jeśli się do tego nie przyznajecie nie raz tak pomyśleliście... Ja też. Nie raz w mojej głowie pojawia się myśl o śmierci, ale jak szybko przychodzi tak szybko odchodzi. Wraca, oczywiście, że wraca, nawet ze zdwojoną siłą. -,-*

Ale... Czy myśląc o śmierci uwzględniamy to, co zrobiliby nasi bliscy, kiedy nas by zabrakło? Tęskniliby? Zadawaliby sobie pytania: "Dlaczego? Jaki był w tym boży cel?"? Na pewno przez kilka pierwszych dni od naszej śmierci by tak było, ale z czasem przyzwyczailiby się do myśli, że nas już nie pośród nich, a z czasem nawet by o nas zapomnieli... Odwiedzaliby nasze groby tylko sporadycznie, na święta, czy 1 listopada. Ale gdzie w tym sens? Pamiętać o bliskich zmarłych tylko kilka razy do roku, kiedy tradycja nakazuje iść na cmentarz?! W tym nie ma żadnego sensu! O zmarłych należy pamiętać przez cały rok...

*To by było na tyle moich rozmyśleń... Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam tą notką. Ale pisałam to z serca... Musiałam się wyżyć na klawiaturze, bo mój mózg nie przetrawiłby tych wszystkich myśli.*
____________

*"To je­den z przy­wilejów młodości. Gdy masz siedem­naście lat, śmierć wy­daje Ci się gwiazdą odległą o ty­le lat świet­lnych, że na­wet przez potężny te­les­kop led­wie ją wi­dać. Po­tem starze­jesz się i od­kry­wasz, że to nie gwiaz­da tyl­ko wiel­ki jak nie­szczęście as­te­roid, który le­ci pros­to na Ciebie i jeszcze trochę, a przyładu­je Ci w ciemię. "* / Jonathan Carroll

*"Śmierć nie czy­ni Cię smut­nym - czy­ni Cię pus­tym. To właśnie jest w niej złe. Wszys­tkie Two­je zaklęcia i nadzieje, i śmie­szne na­wyki zni­kają pędem w wiel­kiej, czar­nej dziu­rze i nag­le zda­jesz so­bie sprawę, że odeszły, bo, równie nieoczekiwanie, nicze­go już nie ma w środku."* / Jonathan Carroll


*Wstawiłam dzisiaj kolejny rozdział opowiadania na: http://in-love-with-a-dreamer.blogspot.com/ , więc serdecznie zapraszam! + rozdziały będą pojawiać się w weekendy, bo tylko wtedy mam czas, żeby usiąść do komputera. *
 

 


*"Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta..." - czy Wy też nucicie sobie tą piosenkę ze świątecznej reklamy Coca-Coli? Zapewne nie raz z Waszych ust padły właśnie te słowa i nie bez powodu, bo mamy już grudzień, a co za tym idzie - zbliża się Boże Narodzenie. Jedne z moich ulubionych świąt, a dlaczego? Chyba nie trzeba tego tłumaczyć. Dużo smakołyków na stole, choinka, prezenty, kolędy, dom pełen gości, rodziny, śnieg za oknem, radość ogarniająca wszystkich ludzi... Mogłabym jeszcze długo, długo wymieniać, ale wydaje mi się, że nie muszę, bo wszyscy mnie doskonale rozumieją. *


*WIGILIA ♥*
Jeden z moich ulubionych dni w grudniu, a dlaczego? To właśnie w tym dniu najwięcej się dzieje...
Już od samego rana w całym domu czuć świąteczną atmosferę. Mama krząta się w kuchni, pisząc w biegu listę ostatnich świątecznych zakupów i wysyła tatę do sklepu, a ja... ja przyglądam się z boku z uśmiechem na ustach, włączam radio i już w całym domu roznosi się odgłos kolęd. Słuchając ich i podśpiewując pod nosem pomagam mamie w kuchni, podkradam różne smakołyki, przez co już nie raz i nie dwa dostałam ścierką po rękach... A potem siedzę z nosem przy szybie i czekam na tatę, który ma wrócić lada chwila z zakupów... Nareszcie! Jest! Wchodzi obładowany reklamówkami do domu, mama wrzeszczy na niego, gdzie on się tyle podziewał, a on ze stoickim spokojem i uśmiechem na ustach odpowiada: "Przecież jest Wigilia, nie tylko ja musiałem zrobić zakupy.", po czym zdejmuje kurtkę, buty, i zakładając kapcie wchodzi do pokoju i woła: "Weronika ubieramy choinkę!" Przybiegam uradowana do pokoju, wyjmuję wszystkie ozdoby i zaczynam z tatą strojenie tradycyjnego drzewka bożonarodzeniowego. Co jakiś czas mama przychodzi na "kontrolę", bo według niej nie może być zbyt strojnie... W głośnikach słychać słowa jednej z najpiękniejszych, polskich kolęd: "Cicha noc, święta noc, pokój niesie ludziom wszem, a u żłóbka Matka Święta, czuwa sama uśmiechnięta nad dzieciątka snem...", a my świetnie bawimy się, ubierając choinkę. Kiedy już skończymy pytam tatę: "Kupiłeś cukierki?", a on nic nie mówiąc idzie do kuchni, przynosi wiklinowy koszyczek i ogromną reklamówkę cukierków, po czym wspólnymi siłami przesypujemy słodycze do koszyczka i ustawiamy pod choinką... Jeszcze prezenty i... już, gotowe! Nareszcie wszystko skończone! Biegnę do kuchni: "Mamo, mamo, skończyliśmy, chodź, zobacz." - wołam z uśmiechem, a mama, wycierając ręce ubrudzone mąką idzie za mną, staje w drzwiach pokoju i z uśmiechem patrzy na drzewko mieniące się srebrnym i niebieskim kolorem. "Dobra robota. A teraz raz, dwa do kuchni. Wigilia sama się nie przygotuje!" - woła zadowolona mama i całą trójką, razem z tatą, zmierzamy do kuchni...

Sianko pod śnieżnobiałym obrusem już jest, stół nakryty, nawet talerz dla niespodziewanego gościa jest. Rodzinka w komplecie, prezenty pod choinką, ale jeszcze nie możemy zaczynać... Zakładam kurtkę, buty, szalik, czapkę, rękawiczki - wszystko w pośpiechu i wybiegam z domu, wyciągam ze schowka sanki i siadam na nich, spoglądając w niebo. Nagle... Jest! Tak, widzę dobrze! Jest pierwsza gwiazdka! Uradowana, z ogromnym uśmiechem na ustach wbiegam do domu: "Jest, możemy zaczynać!" - wołam od progu zdejmując w biegu kurtkę. Cała rodzina, która zebrała się w naszym domu patrzy na mnie z rozbawieniem, a ja z wielkim bananem na ryjku i czerwonym od mrozu nosem podbiegam do mamy i rozpoczynamy modlitwę. Modlimy się za wszystkich naszych zmarłych, za ludzi samotnych, a następnie czytamy fragment Ewangelii, opisującej narodzenie Pana Jezusa: "W owym czasie wyszło rozporządzenie..." - tata czyta, a ja z pamięci, cichutko, pod nosem szepczę te słowa, po czym uśmiecham się promiennie, widząc, że mama podaje wszystkim opłatek. Zaczynamy... Szczere życzenia, płynące prosto z serca, każdy każdemu życzy: zdrowia, szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń, itd. Wszyscy są zadowoleni, uśmiechnięci... Dzielimy się opłatkiem nawet z naszym psiakiem, który siedzi grzecznie w kąciku i przygląda się nam z zaciekawieniem... Po chwili pada hasło: "Siadajcie do stołu." i wszyscy z uśmiechami na ustach zajmujemy swoje miejsca - ja jak co roku siedzę pomiędzy tatą i mamą... Zaczynamy jeść: barszcz biały z grzybami, barszcz czerwony z uszkami, karp, kapusta z grzybami, pierogi, kompot z suszu... Tradycyjnie już 12 potraw, nie wszystko lubię, ale jem dzielnie - tradycja nakazuje zjeść wszystkiego po trochę, więc to wypełniam... No, nareszcie! Koniec jedzenia. Czuję się jakbym zjadła tonę, ledwo się ruszam, ale skusiłam się jeszcze na kawałek tradycyjnego piernika cioci... Ach ten smak - mówiąc potocznie "niebo w gębie"... Nikt nie może się ruszyć z przejedzenia, ale jakoś ostatkami sił doczołgaliśmy się do choinki. Siadam pod drzewkiem i wyciągam kolejne paczuszki z prezentami - drobne podarunki, ale jak dużo radości potrafią sprawić. Po rozdaniu wszystkich prezentów otwieramy śpiewniki i śpiewamy kolędy i pastorałki, popijając ciepłą herbatę z miodem i cytryną, i zajadając się mandarynkami... Tak mija nam cały wieczór... Patrzę na zegarek 22:22, uśmiecham się i patrzę w niebo na jedną, najjaśniej świecącą gwiazdę. "Cześć Aniołku. Mam nadzieję, że dobrze Ci tam, w górze. Tęsknię za Tobą..." - myślę, a z mojego oka spływa jedna, samotna łza, którą szybko ocieram i wracam do reszty. "Gramy w Eurobussines!" - zawołał mój wspaniałomyślny wujek, a wszyscy - o dziwo - zareagowali entuzjastycznie. Idę po grę, a następnie zaczyna się "walka"... Czas mija nam bardzo szybko w swoim towarzystwie. "Która godzina?" - pyta babcia. "23:30 babciu." - odpowiadam z uśmiechem. "Nie idziecie na pasterkę?" - pyta staruszka. No i wtedy zaczyna się panika. Wszyscy w pośpiechu się ubieramy i idziemy do kościoła, żeby przywitać Pana Jezusa. Babcia nie idzie z nami, zostaje w domu i ogląda transmisję pasterki w telewizji, pasterki, którą odprawia papież w Watykanie... Po mszy wracamy do domu, pijemy gorącą czekoladę, i siedząc przy choince wspominamy... Później, kiedy wszyscy są już zmęczeni żegnamy się i idziemy do łóżek, trzeba odpocząć przed kolejnym dniem - 25 grudnia, pracowity dzień - odwiedzamy groby bliskich, ale to już inna historia...
_________

o jacie, ale się spisałam oO Wigilia w moim domu już tak nie wygląda... opisałam czas, kiedy byłam jeszcze małym dzieckiem - no, może nie takim małym, bo miałam 11 lat, ale dla mnie to i tak odległe czasy... tęsknię za TAKIMI świętami, ale one już chyba nie wrócą...

~ *Justin Bieber - Fa La La* ~

jeśli znalazł się ktoś, kto przeczytał to wszystko to podziwiam... mnie samej nie chciałoby się tego czytać, naprawdę...

*A jak u Was wygląda Wigilia? Podobnie do mojej Wigilii z przed prawie 5 lat? Podzielcie się tym ze mną w komentarzach, byłoby mi miło. *

♥ "...let it snow, let it snow, let it snow..." ♥